Baza wiedzy

PRAWO I ETYKA W NASZEJ RZECZYWISTOŚCI

Pomniki naszych postaw.

Kim jesteśmy, jak działamy?

Człowiek rozwija się zdobywając wiedzę. Zaczynamy zwykle od nauczania teorii. Później na jej bazie zdobywamy wiedzę praktyczną. Obie są nierozerwalnie związane i powinny być tożsame.

Zwykle to, czego się nauczymy powinno znajdować odzwierciedlenie w rzeczywistości, czyli w naszych działaniach. Wtedy mamy potwierdzenie tego, że dobrze przyswoiliśmy wiedzę, mamy prawdziwą satysfakcję ze swojej pracy i ze swoich osiągnięć, jak również z tego, że nie straciliśmy czasu i pieniędzy. Pamiętajmy o tym, że wiedza to wspaniała i wartościowa inwestycja, przede wszystkim inwestycja w samego siebie. Udana inwestycja, utwierdza nas w tym co najważniejsze, że możemy mieć do siebie samych zaufanie i szacunek. Jest to szczególnie istotne, gdyż tylko na takiej bazie inni mogą mieć zaufanie  do nas. Pracując w zawodzie zaufania publicznego powyższe stwierdzenia mają szczególne znaczenie, albowiem wykonywana praca ma powiązanie z najwyższymi - uniwersalnymi wartościami takimi jak zaufanie, uczciwość, dobro, zdrowie i życie. Pamiętajmy, że musimy je bezwzględnie mieć w sobie, w przeciwnym razie należałoby zastanowić się nad zmianą zawodu. W związku z powyższym, zawsze miejmy na względzie to kim jesteśmy, czego się nauczyliśmy i zastosujmy to wszystko uczciwie w naszych działaniach.

Rozpoznajmy nasze postawy

Przyjrzyjmy się samym sobie. Jaki rodzaj postaw reprezentujemy? Na ile jesteśmy dojrzali, czyli odpowiedzialni za to co robimy, odpowiedzialni za samych siebie?

Postawa uniwersalistyczna – przestrzegamy uniwersalnych, społecznie użytecznych zasad zapisanych w systemie prawa i w kodeksach etycznych. Uniwersalizm jest czymś co buduje dobre relacje między ludźmi oraz wrażliwość na ludzkie potrzeby i cierpienia. Fundamentem idei praw człowieka, wyrażonej w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka oraz w międzynarodowych konwencjach praw człowieka była uniwersalistyczna filozofia etyczna.

Postawa partykularna – działamy egocentrycznie mając na względzie tylko swój indywidualny interes, w uproszczeniu „ widzimy tylko swój czubek nosa”. Nie interesują nas przepisy prawa i etyka. Przewaga postaw partykularnych jest charakterystyczna dla społeczeństw nisko rozwiniętych. Z przykrością muszę stwierdzić, że tego typu postawy przeważają w naszym społeczeństwie.

Jeżeli rozpoznajemy swoje postawy jako partykularne to z uwagą powinniśmy zastanowić się nad przyczynami, które pozwoliły na ukształtowanie się takich postaw.

Jeżeli w swojej praktyce zawodowej działamy w oderwaniu od wiedzy teoretycznej (przepisów prawa, norm i etyki), to powinniśmy rozważyć w czym jest problem:

  1. czy aby na pewno posiadamy właściwe podstawy teoretyczne.
  2. czy może zakładamy, że wiedzę teoretyczną należy „nagiąć” w praktyce do własnych potrzeb, czyli wykazujemy postawę partykularną.

 Obserwacja rzeczywistości.

Często zdarza się, że rzeczywistość, którą obserwuję jest całkowitym zaprzeczeniem tego czego się nauczyłam.

„Bajkowe osiedle”, ale to nie bajka.

Jest takie małe osiedle w Łodzi. Moja córka nazywa je „bajkowym”. Rzeczywiście, jest niesamowicie urokliwe. Uliczka wybrukowana. Małe, jednokondygnacyjne domki w zabudowie szeregowej. Wspaniałe w swej prostocie i proporcjach, przytulne. Piękna okolica, cisza, przyroda i mimo rodzaju zabudowy czuje się przestrzeń i kontakt z otoczeniem. Osiedle w części od strony ulicy objęte jest ochroną konserwatorską. Szerokości działek wynoszą średnio 6,80 m. Nie dziwię się, że wiele osób, które wychowały się na tym osiedlu, chętnie tam wraca. Kupują te piękne domki, remontują za cenę wielu wyrzeczeń. Niektórzy, niestety cieszą się zbyt krótko.

Szczęście znika w momencie, kiedy przed oknami pojawia się ściana, która zasłania przestrzeń i słońce. Człowiek na tak wąskiej działce, przy zabudowie wzdłuż granicy, wyższej niż jedna kondygnacja czuje się jak w klatce. Istniejące zabudowania w granicy działki miały wysokość jednej kondygnacji. Zgodnie z przepisami prawa1 wykluczona była nadbudowa. Jak to się dzieje, że dochodzi do takich realizacji.

Widok z drzwi od strony południowo-wschodniej

 

Widok z okna od strony południowo-wschodniej

Właścicielka posesji znajdującej się w odległości 6,80 m od granicy działki, w linii której rozpoczęto prace związane z nadbudową, złożyła w połowie grudnia 2007 r. pismo  do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Łodzi.  Stwierdziła w swoim piśmie, że inwestycja w znacznym stopniu pozbawiła jej posesję światła, zwracając jednocześnie uwagę na naruszenia prawa, a mianowicie § 12 ust. 6 pkt. 2 Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. z dnia 15 czerwca 2002 r.). W momencie, kiedy inwestycję zakończono, w końcu lutego 2008 r., PINB zwykłym pismem odmówił „uznania wniosku”. Powodem odmowy był fakt, że powołując się na art. 28 kpa i wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 06.03.1987 r. Urząd bez przeprowadzenia żadnego postępowania, stwierdził sobie, że wnioskodawczyni nie posiada przymiotu strony.

Nie było wizji lokalnej, merytorycznie nikt nie zajął się problemem. Inwestycja została zrealizowana legalnie, na podstawie stosownej decyzji. Przy udziale wszystkich uczestników procesu budowlanego, czyli inwestora, projektanta, kierownika budowy oraz za pozwoleniem stosownych urzędów.

Co można powiedzieć o postawach wymienionych osób, w świetle rozważań, które przytoczyłam na wstępie? Co może zdziałać w takiej sytuacji zwykły obywatel? Szczerze? Nie może zrobić nic, z prostej przyczyny, ponieważ wszystkie osoby odpowiedzialne i zobowiązane ustawą do przestrzegania prawa, lekceważą je, naruszając zasady etyczne. Nie widzą w tym problemu.

Pismo właścicielki posesji, jak wynika z jego treści wskazywało na żądanie wznowienia postępowania w sprawie wydanej decyzji. Podstawę tego żądania może być fakt pominięcia strony w postępowaniu i tak uznała wnioskodawczyni. Urząd był zobowiązany wydać postanowienie o wznowieniu postępowania. Dopiero to „postanowienie stanowi podstawę do przeprowadzenia przez właściwy organ postępowania co do przyczyn wznowienia oraz co do rozstrzygnięcia istoty sprawy. Odmowa wznowienia postępowania następuje w drodze decyzji.”2

Wnioskodawczyni nie otrzymała żadnej decyzji ani postanowienia. Fakt czy była stroną postępowania w sprawie wydania pozwolenia na nadbudowę jest wątpliwy. Należało to wnikliwie rozpoznać zgodnie z przepisami obowiązującego prawa, mając na względzie jej interes jak również interes społeczny, którym jest dbałość o przestrzeganie prawa.

Dla uzasadnienia swojego stanowiska przytoczę informacje publikowane dla interesantów przez Dyrektora Wydziału Architektury i Budownictwa we Wrocławiu na stronach internetowych.

 Można przyjąć,  że obszar taki nie powinien być mniejszy niż zewnętrzny obrys działek bezpośrednio przyległych do działki, na której będzie zlokalizowana inwestycja.

Uzasadnieniem dla takiej interpretacji jest,  że te działki są najdokładniej analizowane w trakcie analizy urbanistycznej i mają największy wpływ na ustalenia decyzji. Można zatem powiedzieć, że jest to obszar, który najsilniej oddziałuje na zamierzenie czyli wzajemna odwrotna relacja, po zakończeniu realizacji, jest najbardziej prawdopodobna.

Takie podejście nie przesądza oczywiście o ustaleniu stron postępowania i nie może być traktowane jako jedyne, bo w zależności od rodzaju i wielkości obiektu może być zawężone jak i rozszerzone.

Ustalenie obszaru oddziaływania konkretnego obiektu ma decydujące znaczenie dla ustalenia stron postępowania administracyjnego (zob. art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego, w nowym brzmieniu) oraz zapewnienia poszanowania, występujących w zasięgu oddziaływania obiektu, uzasadnionych interesów osób trzecich (zob. art. 5 ust. 1 pkt 9  Prawa budowlanego, w nowym brzmieniu).

Pragnę nadmienić, że szerokości działek, w tej konkretnej zabudowie wynoszą zaledwie 6,80 m. Nie ma dokładnej definicji obszaru oddziaływania obiektu.  Oczywistą rzeczą jest fakt że w zależności od specyfiki zabudowy i szerokości działek niekoniecznie ten obszar będzie ograniczał się tylko do sąsiednich działek. Nie powinien być wprawdzie mniejszy, ale w przypadku wąskich działek,  może wykraczać znacznie poza zewnętrzny obrys bezpośrednio sąsiadujących działek. Uzasadniona byłaby wizja lokalna.

Należało się również zastanowić, czy nie zachodziły przesłanki „rażącego naruszenia prawa” w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 kpa. „Rażącym“ naruszeniem prawa jest takie naruszenie, które powoduje skutki niemożliwe do zaakceptowania z punktu widzenia wymagań praworządności.

W sposób ewidentny naruszono § 12 ust. 6 pkt. 2 Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. z dnia 15 czerwca 2002 r.).

„Budynek może być usytuowany ścianą zewnętrzną bez otworów bezpośrednio przy granicy działki budowlanej, z zastrzeżeniem ust. 10 oraz § 271 ust. 12 pkt 1, jeżeli:

  1. wynika to z ustaleń decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu bądź
  2. na sąsiedniej działce istnieje już budynek ze ścianą usytuowaną bezpośrednio przy tej granicy, a wznoszony budynek będzie:

a)  przylegał do istniejącego całą długością swojej ściany,

b) miał w pasie o szerokości 3 m, przyległym do granicy działki, wysokość i wymiar równoległy do tej granicy, nie większe niż w budynku istniejącym na sąsiedniej działce.”

Nadbudowa została zrealizowana, inwestor niebawem przystąpi do użytkowania obiektu. Na tym historia się kończy. Nie ma prawnych możliwości zlikwidowania tego stanu, i doprowadzenia do zgodności z prawem, albowiem decyzja o pozwoleniu na nadbudowę była decyzją ostateczną i na dzień dzisiejszy wyłącza dopuszczalność stwierdzenia nieważności, mimo zaistnienia przesłanek z art. 156 § 1.

Do takiego stanu przyczynili się wszyscy uczestnicy procesu budowlanego, jak również pracownicy urzędów. Oprócz inwestora, wszystkie te osoby posiadają uprawnienia budowlane, projektant i kierownik budowy są członkami Izby. Obowiązują wszystkich przepisy prawa i etyka zawodowa.  Zostawiają po sobie inwestycje będące pomnikami ich postaw, jak widać z moich rozważań, postaw partykularnych.

Pomyślałam, że może warto pokazać również tego typu pomniki, aby uświadomiły nam co jest niewłaściwe w naszym postępowaniu, co w cywilizowanym, demokratycznym kraju nie powinno mieć miejsca. Podnośmy więc naszą świadomość w zakresie uniwersalnych cech, potrzeb i praw ludzi. Jest to jedyna droga do porozumienia i zadowolenia wszystkich, a nie tylko jednostek.

 

Autorem artykułu jest projektant budowlany z wieloletnim doświadczeniem, członek Łódzkiej Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa.

 

1 § 12 ust. 6 pkt. 2 Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie ((Dz. U. z dnia 15 czerwca 2002 r.), 

2 art. 149 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2000 r., nr 98, poz. 1071 z późn. zm.).